Z tą parą znamy się nie od wczoraj, dzięki temu, że współdzielimy jedno hobby – fotografię. To ona połączyła również ich losy, dlatego właśnie sesję brzuszkową z „niecałą trójką” Celewiczów zrealizowaliśmy w konwencji… sesji studyjnej.

Duże płaszczyzny rozpraszające, szerokie kadry ujawniające otoczenie. A ponieważ z Katarzyny zdecydowanie jest niezła artystka, ;) to poprosiliśmy naszych modeli o wymalowanie obrazkowej historii ich związku.

PS: Katarzyna zniosła już swoje jajko – gratulacje dla mamy!

 

Za całe oświetlenie służyły trzy lampy świecące przez materiał + speedlight wycelowany w blendę od przodu sceny.

Ustawienie oświetlenia
Ustawienie oświetlenia
Opublikowano